na poczatek powiem Dzien Dobry. To moj pierwszy post, choc zagladam tu od dawna. Stalem sie nabywca MKIII 2005 116 KM w pieknej wersji GHIA. Pytan i watpliwosci mam kilka ale zaczne od najbardziej denerwujacej tj, przepalona zarowka na szafie (ta od temperatury i obrotomierza) Pytanie? czy to samemu latwo wymienic?? moze jakas nauka od zyciowo bogatszych kolegów?? jak sie do tego zabrac, albo gdzie sie udac??? drugie pytanie to juz dluzsza historia... w piatek zatankowalem na Shellu przy Marsa zwykly ON i .... Mondek chcial umierac. Dlawi sie, pali jak smok prawie 7 l w trasie, a dotego dymi jak stary Ikarus. dzis podjechalem do przypadkowego warsztatu od diesla i koles stwierdzil, aby nalac np. Ultimate do pelna z dodatkiem 0,5 l MIXOLU. Jak powiedzial tak zrobilem, ale zamiast Mixolu (kojazy mi sie z trabantem) dolalem specyfik STP do diesla (ma czynic cuda:)) samochod troche mniej dymi, ma wieksza dynamike, ale nadal sie dlawi. Poczekam do wypalenia calego baku i znowu zaje Ultimate. Moze bedzie dobrze. Pytanie do tej czesci to gdzie w W-wie jest ktos godny polecenia w sprawie diesli i ogolnie Mondka? Dzieki za wysluchanie nowicjusza galul