Witam Właśnie wczoraj silnik w moim mondku odmówił posłuszeństwa. Pojechałem z rodzinką do brachola. W jedną stronę wszystko było OK, a jak chcieliśmy wracać zaczęły się dziać czary. Silnik niby zaskoczył, ale obroty miał w okolicach 400rpm i strasznie rzęził. Zero reakcji na wciśnięcie gazu. Dodatkowo odnoszę wrażenie, że sprzęgło wpadło w podłogę do połowy. Pierwsza myśl - wtryski. Jednak jak się zastanowić to nie wykazywał wcześniej typowych dla tej przypadłości objawów. Ani razu nie zapaliła się sprężynka, nie tracił mocy. Nie było też problemów z odpalaniem, nawet przy -15 (miesiąc temu wymieniłem wszystkie świece). Do tej pory chodził jak szwajcarski zegarek. Ma ktoś pomysł co to może być? Silnik 2.0 TDCI, 130KM, rok produkcji 2001, przebieg ok. 170 (choć pewnie poprzedni właściciel coś przy tym majstrował).
Pomysłów może być wiele. To ze nie było sprężynki niestety nie oznacza że nie jest to wina wtryskiwaczy (a wręcz brak wejścia na obroty na to częściowo wskazuje - czyli mechaniczne uszkodzenie wtryskiwacza, wówczas nie ma soprężynki bo według ECU wszystko jest ok). Jak Ci rzęził to najprawdopodobniej któryś z wtryskiwaczy nie zaskoczył prawidłowo. A jak go zgasiłeś i odpaliłes na nowo to co się działo?
------------------- Posiadam duże zbiory archiwalnych magazynów telewizyjnych.
Zrób tak: Odłacz czujnik temperatury głowicy i wówczas odpal i zobacz czy wejdzie na obroty normalnie (ale nie trzymaj go tak długo bo ci się uruchomią wentylatory na max).
To proste jeżeli silnik nie wejdzie na odpowiednie obroty i nie wzbudzi alternatora to nie masz co cisnać w gaz bo i tak nie bedzie reakcji. Dla mnie to wygląda na prace 3 garach czyli jeden wtrysk przestał działac, znając zycie nie z przyczyn elektrycznych tylko mechanicznych czyli jednym słowem padł.
------------------- Najnowszy wpis - wejdź 27/01/10-18/07/18 Szytr Wielki
Póki co sprawdzam co wytrzyma dłużej - ja czy flaszka bolsa :] Jutro do roboty :/ Mam namiar na gościa z serwisu Forda. Będę z nim jutro rozmawiał, zobaczymy jaką postawi diagnozę. EDIT: Mechanik poradził, żeby go trochę pchnąć na biegu i spróbować odpalić. Pomogło - odpalił i śmiga. Diagnoza: początek końca dwumasy. Do zrobienia za "jedyne" 2500.
------------------- "Twój dom może ci zastąpić cały świat. Cały świat nigdy nie zastąpi ci domu."