Finanse

Finanse



SzukajSzukaj   Użytkownicy   Rejestracja   Wejście
Dzisiaj: 31.07.2026 - 21:04:52
Strony:  1  

2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

AutorWiadomość

Anoda

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 27
Rejestracja: 20 sty 2011, 18:43

Moderatorze, mówiłem, że nie będziesz zmieniał moich wpisów. Nie masz do tego prawa, choć możliwości - jak najbardziej. Rzetelny moderator albo wpis zostawia, albo usuwa.



Wiadomość # 1 26.09.24 - 20:30:47
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

micks

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 6
Rejestracja: 10 gru 2007, 21:10

JamesB wychował się na tenisie Beckera i Edberga i NA PEWNO umie na tej podstawie sformułować ogólną tezę na temat taktyki wolejowej. JamesB nie jest ponadto samprasofilem, a atak na niego, w dodatku złośliwy, to jak atak na mnie. Potrzeba Ci naprawdę wykopywać topór wojenny z tak kuriozalnych powodów? A Safin rozegrał mecz życia z Federerem w półfinale, a nie ćwierćfinale AO 2005.


-------------------
Kto jaką drogę obrał taką ma, ważne kto rade da.
Wiadomość # 2 26.09.24 - 20:37:50
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

gks olimpia grudziądz

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 6
Rejestracja: 18 paź 2007, 20:11

Jako samprasofil (choć nie do końca, ale wszyscy i tak wiedzą swoje, więc przekonywać że nie jestem wielbłądem nie zamierzam) - mogę powiedzieć, że ja z Federerem i jego wyśmienitą grą kłopotów nie mam. Ale niektórzy fani Federera nie potrafią jakoś bez tego Samprasa napisać choć słowa o Federerze, niechcący stawiając mu (Samprasowi) malutki pomnik :).



Wiadomość # 3 26.09.24 - 20:41:19
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Trzeciak

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 50036
Rejestracja: 23 kwie 2008, 19:38

Kolego sennoc, nie rozumiem dlaczego tak bardzo wzburzyla Cie moja wypowiedz, zreszta nie do konca moja wypowiedz, gdyz jest to zdanie Stefana Edberga ;), do ktorego pozniej nawiazal m.in. Henman czy Rafter. Przetlumacze Tobie glebiej lezacy sens owej wypowiedzi - nie chodzi tu o niemoznosc skonczenia wymiany jednym wolejem, bo tak konczono pilki dawniej, i konczy sie je podobnie teraz. Natomiast chodzi o to, ze dawniej wystarczyl jeden dobry kick serwis, pojscie do siatki i skonczenie skutecznym wolejem w WIEKSZOSCI sytuacji, pod warunkiem ze umiano tym wolejem operowac. Edberg w jednym z wywiadow powiedzial, ze gra mu sie coraz ciezej, bo jedna pilke musial czesto konczyc wiele razy. To prawda ktora nie jest odkrywcza, ale spowodowala ze styl gry serw-wolej zaczal powoli wymierac, latwiej biegac wzdluz kortu niz ciagle do siatki. Taki Pat Rafter wylewal siodme poty, zniszczyl sobie ramie, faktem jest ze wiele meczow w pieknym stylu wygral, ale siatkowe akrobacje wiele zdrowia go kosztowaly. Kiedys jak Edberg gral z Championem w Wimbledonie to konczyl pilki 1-2 wolejami, pare lat temu podobnie grajacy Henman z Tursunowem dostawal apopleksji gdy musial ciagle wracajaca pilke wolejowac. Dlatego obecnie mamy wiecej tzw. "counter-punchers" czy "allrounders" niz wolejowcow. Ot tyle.


-------------------
Pozdrawiam, Trzeciak
Wiadomość # 4 26.09.24 - 20:48:46
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Mocny FULL

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 2631
Rejestracja: 27 lip 2010, 19:19

Nie wnikam, skąd pochodzi wypowiedź. Nie znam wszystkich wypowiedzi wszystkich tenisistów. Jeśli autorem jest nawet Edberg, kolega JamesB może być tylko szczęśliwy - mamy piękny dowód, że nawet autorytet potrafi palnąć głupotę nie z tej Ziemi (co, skądinąd, w takiej nauce przez duże N nie należy do rzadkości i jakoś naukowcy od tego nie umierają). Zdanie potrzymuję, mówienie w singlu o 4-5 wolejach mija się z rzeczywistością tenisową (takich wymian NIE MA w zawodowym singlu) oraz mija się z celowością taktyczną gry przy siatce, która jest do bólu prosta: jeśli nie potrafisz skończyć wymiany drugim lub trzecim wolejem, nie chodź w ogóle do siatki. Tego uczą na pierwszych lekcjach wolejowania - naturalnie ci co lepsi trenerzy. Może Edberg zapomniał? Z drugiej strony cieszę się, że pozostałe wypowiedzi, równie złośliwe, zostały przyjęte przez forumowiczów z milczącą akceptacją. Przyznam jednak, że liczyłem na więcej, na przykład na inteligentne i złośliwe odgryzienie się przez miłośników Samprasa czy innego Safina. A tu taki zonk... Tylko nadęcie wyszło... Więcej dystansu do siebie samych, szanowni państwo.


-------------------
Srały muchy, będzie wiosna. Będzie trawka lepiej rosła - wł. INNA
Wiadomość # 5 26.09.24 - 20:58:51
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Hecktor-qb

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 7
Rejestracja: 29 kwie 2009, 20:17

LOL. Ale Ty jesteś zabawny sennoc. Edberg nie ma pojęcia o wolejach, Sampras nie potrafił trzymać dobrze rakiety, a i Borg czy Becker nie za bardzo wiedzieli do czego służy rakieta (nie chce mi się już szukać tego Twojego kuriozalnego posta - który potem okazał się prowokacją (kolejny lol)). Milcząca akceptacja? Jak ktoś pisze jakieś, nazwijmy rzecz po imieniu bzdury i konsekwentnie się ich trzyma to ludzie przestają reagować. A jak do tych bzdur dochodzi mentorski styl to można tylko chichotać :) Więcej dystansu? "Greg, proszę, nie oceniaj moich postów, bo ja zacznę oceniać Twoje - pod różnymi kątami, także takimi, o których Ci się nawet nie śniło - i niekoniecznie po tej ocenie wyjdziesz na geniusza." W podobnym stylu pisałeś i do mnie (nie chce mi się szukać gdzie). To gdzie ten dystans? I jeszcze mały edit - pisałeś coś o nagrodzie za głupotę wypowiedzi (moderator litościwie skasował). Niniejszym nominuję wypowiedż: "Mimo wszystko obstawiam jednak wyżej finał - i robię to z przyczyny bardzo prozaicznej. Po prostu z tego finału mogę się więcej nauczyć" - perełka :). Tak po prostu siąść sobie, pooglądać Feda i Blake`a i się czegoś nauczyć.


-------------------
Caeca invidia est. Hecktor
Wiadomość # 6 26.09.24 - 21:06:24
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Limbuz

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 65
Rejestracja: 06 paź 2013, 21:26

Juan, nie mam zamiaru przepraszać kogoś za to, że głupią wypowiedź nazwałem głupią wypowiedzią. Ja naprawdę rozumiem, że na dźwięk nazwiska Edberg wyłączają ci się wszystkie obwody logiczne, ale ja niespecjalnie lubię gadać o niczym. Zatem zanim zaczniesz wyjeżdżać mi na temat tego, jakim to ja tenisowym idiotą jestem, a jakim to tenisowym bogiem był Edberg, racz mi wskazać JEDNĄ wymianę w tym roku, w której singlista kończył przeciwnika pięcioma wolejami. JEDNĄ chcę, Juan. Do roboty - i wrócimy do dyskusji na temat tego, kto tu gada głupoty jeśli chodzi o realia współczesnego tenisa. I kto głupot wbrew logice i faktom - za to w imię autorytetu i rzekomo pokrzywdzonego kumpla - broni. Czytając twoją wypowiedź odnośnie wolejowania mam wrażenie, że rozmawiam z dyletantem. Nic nie wspominałem o skuteczności zdobywania punktów z woleja, prawda? Nie o tym była mowa. Ale jeśli chcesz, zaoszczędzę ci 50 zł na trenerze i zdradzę radę, jakiej udzielają dobrzy trenerzy: "Idąc do siatki nie licz, że wygrasz każdego woleja. Masz wygrać 3 na 5". To tyle odnośnie skuteczności wolejów. Może przestaniesz mylić zagadnienia? Zaś jeśli chodzi o schematy, dam ci radę prywatną: "jeśli idziesz do siatki chcąc grać schematem, lepiej daj sobie spokój". monty_burns, bardzo cię przepraszam, ale sposób, w jaki przeinaczasz moje wypowiedzi - a raczej rozmyślnie je fałszujesz - sugeruje, że po tym poście nie będziesz moim partnerem w "rozmowie". A dystans? Cóż, do siebie i do swoich poglądów mam. Natomiast nie mam dystansu do ludzi, którzy nie w pełni rozumieją wypowiedzi, ani nawet ich kontekst. Bo na przykład fakt, że moja odpowiedź do Grega była sprowokowana jego prymitywną zaczepką, jakoś teraz umknął ci uwadze. Najwyraźniej bliższa koszulka ciałku? Posłużę się na koniec pewną anegdotką. W normalnych warunkach byłaby zapewne potraktowana jako ciekawostka, tu, naturalnie, nabierze charakteru mentorskiego (wybaczcie). Otóż gdy Albert Einstein formułował szczególną teorię względności, która zrewolucjonizowała parę rzeczy w fizyce, został... skrytykowany przez matematyków. Za co? Za to, że tę swoją rewolucyjną teorię od strony matematycznej sformułował w sposób - jak to owi matematycy określili - "nieudolny". Sławy ani zasług jego to nijak nie umniejsza, podobnie jak jedna głupia wypowiedź Edberga nie wymaże jego zasług ani pięknego stylu gry ani też faktu, że nijak się ma do obecnej tenisowej rzeczywistości. Ślicznie pasuje tu komentarz pewnego bliskiego mojemu nickowi pana, niejakiego Alaina Connesa (doprawdy się nie zdziwię, jeśli to nazwisko wam nic nie powie...). Był to komentarz odnośnie tego, że wielu traktuje Connesa jako wyjątkowej klasy autorytet. Pozwolę sobie przytoczyć jego wypowiedź w całości: "We are all human beings and it is a wrong idea to put a blind trust in a single person and believe in that person whatever happens." monty_burns, mentorska rada na dziś: mózgu używaj, nie autorytetów.


-------------------
Pomóżcie mi... odwiedźcie stronę krainawody.pl i powiedzcie co mogę na niej zmienić.
Wiadomość # 7 26.09.24 - 21:10:15
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Kiełbasa

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 30
Rejestracja: 10 maja 2009, 11:02

Widzialem jak Maks Mirnyi, Radek Stepanek czy Bjorkman jak wisza ciagle na siatce graja czasem w wymianie moze nie 5 ale ze 3-4 woleje.



Wiadomość # 8 26.09.24 - 21:16:18
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

lordgil

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 59
Rejestracja: 21 gru 2010, 18:56

No więc tak: 1) Skoro według Ciebie nie używam mózgu to po co te naukowe wywody? Po co Einstein i Connes? Ja i tak tego nie zrozumiem (jak to człek co mózgu nie używa). Jesteś taki wspaniały i logiczny i nie widzisz nielogiczności swego postępowania? No chyba, że chcesz zabłysnąć swoją erudycją? 2) Robię to samo to co Ty cytując JamesaB. Też zacytowałem kawałki Twoich wypowiedzi. Znów kłania się logika. 3) Co do dystansu do siebie to naprawdę przykre, że uważasz się za osobę z dystansem. 4) Jak coś nie pasuje to - "nie będziesz moim partnerem w rozmowie", albo milcząca zgoda czyli mam rację. No po prostu komiczne. Itp, itd. Zresztą ja jestem jak widać prosty chłop, a Ty taki piękny i wspaniały. Więc przepraszam Waszą Wysokość za wszystkie moje prymitywne wypowiedzi i wpisuję Cię do mojej prywatnej Kolekcji Autorytetów Moralnych. A żeby się pani moderator nie czepiała, że nie na temat to uważam, że tenis to wspaniały sport, ale kompletnie niezrozumiały przez osobników takich jak ja co mózgu użyć nie potrafią :).


-------------------
www.napisy.jcom.pl
Wiadomość # 9 26.09.24 - 21:26:24
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.

Misiekfan

Aktywny uczestnik


Statystyka:
Wiadomości: 18
Rejestracja: 16 sie 2008, 17:22

Czepiać się będę. Bawcie się gdzie idziej. Listy pochwalne kolego sennocu proszę przesyłać na priva, chętnie poczytam.


-------------------
Wszystko o Brendzie i panu Whiskersie Jestem raczkującym userem, proszę o Wyrozumiałość
Wiadomość # 10 26.09.24 - 21:34:33
RE: 2006 - Tenisowe podsumowania. Niekoniecznie obiektywne.
do pozazdroszczenia... : Poprzedni tematNastępny temat: Jaki olej do Fx35
Strony:  1  

Administrator zabronił gościom odpowiadać na wiadomości! Aby się zarejestrować, kliknij link: rejestr


Uczestnicy

Driven by: Beehive Forum 0.5