Zaczęły się deszczowe dni i w związku z tym zacząłem doświadczać uroków z tym związanych.Mój obrotomierz zachowuje się dziwnie.Po wjechaniu w wodę wskazywane obroty spadają do zera.Trwa to kilkanaście sekund i wracają do normy.Stąd moja prośba-skąd obrotomierz otrzymuje impulsy sterujące i co może być przyczyną opisanej sytuacji?Będę wdzięczny za podpowiedź. :pad:
mam taki sam kłopot ale jest to zwiazane z paskiem klinowym.zauważ ze jak tak sie dzieje to niema łądowania bo slabna swiatła i ogolnie elektryka w tym momencie no i piszczy pasek.
Dzięki :pad: za zainteresowanie. Kłopoty z alternatorem miałem wcześniej. Teraz jest wszystko OK-pasek jest dobrze naciągnięty. Myślę, że w tym przypadku przyczyną może być dostawanie się wody na alternator, bo niestety nie posiadam dolnej osłony silnika. Pozdrawiam.
Albo jak miales juz problemy z alternatorem to szczorki moga byc juz wytarte i nie zawsze pewnie kontaktuja. Wymiana nie jest specjalnie skomplikowana, wydaje mi sie ze nawet bez wyjmowania alternatora da sie to zrobic, co prawda ja 2 razy robilem to i zawsze wyjmowalem alternator ale wymienialem tez oba lozyska w alternatorze wiec wyjecie go bylo niezbedne. Jak wymontujesz intercooler bo bedziesz mial dobry dostep do alternatora i wtedy powinienes sobie poradzic z wymiana.